06 24
Od niedawna dostępny jest basen stelażowy o średnicy 366cm i głębokości 76cm, czyli basen o dokładnie takich samych wymiarach jak mój rozporowy. Ciekawy jestem jakie są zalety takiego rozwiązania, szczególnie że za cenę samego basenu stelażowego, mogę kupić full zestaw 7w1 basenu rozporowego. Moim zdaniem, przy takim małym rozmiarze basenu nie opłaca się kupować stelażowego, mimo swoich zalet. Uważam że sens kupna stelażowego pojawia się przy większych rozmiarach basenu, bo do takich zastosowań został wymyślony, tam, gdzie rozporowy nie dał by już rady.
Z innej beczki: wczoraj doszedłem do wniosku że pokrywa jest mi całkowicie niepotrzebna. Jej stan jest coraz gorszy i za każdym odsłonięciem basenu coś się nadrywa. Zauważyłem naderwanie na środkowych dziurkach. Czas zainwestować w skimmer (koszt około 40 zł) i może odkurzacz (ponad 120zł). Mam już dość zabawy z pokrywą.
06 21
Ostatnio wspominałem o pokrywie do basenu, pokrowcu, który sprawia mi nie lada problemy i uważam że jest to najsłabszy element całego mojego zestawu basenu ogrodowego. Po pierwszym sezonie w miejscu gdzie wychodzi sznurek do zaciągania pokrowca, mata jest już naderwana. Boję się coraz mocniej że niebawem szew puści na całym obwodzie pokrywy. Ktoś może wie jak zabezpieczyć lub naprawić taką usterkę? Z założenia taka pokrywa powinna chronić basen przed zanieczyszczeniami, ale niestety, kiedy pokrywa wejdzie lekko pod wodę, nie da rady jej ściągnąć bez pozostawienia zanieczyszczeń w basenie. Ostatnio chciałem wyciągnąć trochę wody razem z całym syfem, jednak w trzy osoby nie daliśmy rady, pokrywa im głębiej się zanurzy, tym wyciągnięcie jej staje się trudniejsze, bo musimy podnieść coraz więcej wody.
Kurier dostarczający basen powiedział jednak, że pokrywa spełnia swoje zadanie, czyli chroni wodę w basenie, ale przed kotami grasującymi po okolicy w nocy. Wyciąganie utopionego kota z baseniku nie jest chyba najfajniejszym przeżyciem, do tego dochodzi zanieczyszczenie wody.
Ostatnie komentarze